Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klimkówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klimkówka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 stycznia 2022

 Galicyanie, pamiątki rabacji 

Klimkówka, grób Wojciecha Teofila Ostaszewskiego

Teofil Ostaszewski  właściciel Wzdowa ze względu na postępowe poglądy był uważany za czołowego organizatora spisku powstańczego w Sanockiem. Często gościli u niego Goslar, Wiśniowski i Urbański. We Wzdowie u Ostaszewskiego miał się zebrać oddział powstańczy Urbańskiego, by stąd ruszyć pod Sanok i połączyć się z oddziałami dowodzonymi przez Bułharyna. 

Zdaje się jednak, że Ostaszewski do powstania przekonany nie był, a kiedy już miało dojść do akcji zbrojnej na Sanok, wpadł w panikę. Tak przynajmniej wyświetla jego zachowanie rękopis, którego fragment poniżej:

Teofil Ostaszewski właściciel Wzdowa i Grabownicy. Siostra jego Maria Grotowska, robiła starania, by go z więzienia śledczego we Lwowie z powodu słabości przeniesiono do więzienia w domu prywatnym. Nim to załatwiono w Wiedniu przyszła amnestia w r. [1]848. Był on już dawniej w dochodzeniu z powodu, iż zbierał składki na polską szkołę wojskową w Paryżu, jak również miał on tę powszechnie rozgłaszaną rozmowę ze starostą w Sanoku (Ostermanem) o rewolucji, która miała wybuchnąć w Wielki Piątek 1845 r., w toku której starosta mu powiedział: "Rewolucji się nie boimy, bo jak chłopom oznajmię, że pańszczyzna zostaje darowana i ustaje, to mnie sami od razu wszystkich tych obywateli dostawią, których będę chciał mieć w swoim ręku".
18 lutego 1846 przybywają do niego Goslar i Miączyński, uzbrojeni z wezwaniem, ażeby wziął udział w powstaniu, ogłosił manifest, zebrał ludzi, uzbroił ich i pociągnął na punkt zborny dla zdobycia Sanoka.
[Ostaszewski] waha się, boi... Po ich odjeździe jedzie do swego stryja Józefa Ostaszewskiego w Klimkówce.
Wśród drogi spotyka się z dobrym znajomym Wojciechem Leszczyńskim z Turzepola. Powstaje wielka zamieć śniegowa, więc jadą do Textorisa do Trześniowa, gdzie nocują. 19 lutego jedzie do Bukowa, wraca do domu do Wzdowa. 20 lutego przyjeżdżają do niego ks. Piękoś, proboszcz z Janinowa i wikary x. Winnicki. [Trwają] narady co do proklamowania rewolucji i pociągnięcia do niej chłopów, którzy niespokojni już się gromadzą. Jacyś ludzie pod okna dworu podchodzą, szpiegują. 21 lutego rano zajeżdża przed dwór kilka sań. Wysiada 30 - 40 uzbrojonych. Przyjmuje [Ostaszewski] ich gościnnie, zaczynają się narady. Urbański radzi, by się cofnąć, rozjechać, lecz uzbrojonych coraz więcej przybywa. Kuchnia i wszystkie pokoje pełne. Jest około 80 osób; jest w kłopocie co robić. Wieczór odjeżdża więc z Wzdowa do Jaćmierza z Urbańskim, by ze swoim szwagrem Grotowskim się naradzić. Tymczasem powstańcy odeszli dalej. Wraca i nie zastaje już nikogo. 22 lutego właśni poddani otaczają dwór, rewidują i przewracają wszystko. Ostaszewski ucieka przed nimi do Jaćmierza, lecz tam wpada z deszczu pod rynnę. Dzieje się to samo, chłopi jaćmierscy aresztują go, biją i odwożą do Sanoka, mówiąc: "Taki Befehl mamy".
[Rok 1846 w Galicji, materiały źródłowe zebrali i opracowali Józef Sieradzki i Czesław Wycech.., s. 80, 81]

Panegiryk na cześć Ostaszewskiego: link

Stary cmentarz w Klimkówce
Groby Ostaszewskich po prawej stronie alei

Grób i pomnik Teofila Ostaszewskiego

Napis na płycie grobowej

Napis na pomniku

Dwór Ostaszewskich w Klimkówce
obecne hotel i restauracja