Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilzno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilzno. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 lutego 2024

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, grób ks. Karola Szczeklika

Ks. Karol Szczeklik urodził się 26 IX 1864 w Pilźnie. Szkołę ukończył w rodzinnej miejscowości, gimnazjum i studia w Tarnowie. Tu w 1887 przyjął święcenia. Jako wikary pracował w Łękach Górnych, po czym kontynuował studia w Wiedniu. Po powrocie objął katedrę teologii moralnej w Seminarium Duchownym w Tarnowie. Rodzinnemu Pilznu poświęcił monografię "Pilzno i Pilźnianie"(link), w której między innymi opisał rok 1846, który "smutno zaznaczył się w Pilźnie" i "przypatrzył się tej okolicy, w której plan z piekła zapożyczony, wykorzystując głupotę ludzi i grający na najniższych instynktach, był przeprowadzony z taka dokładnością i taką grozą, jak nigdzie w kraju".(Rok 1846, Rozdział II, s. 77 - 85) 





środa, 7 lutego 2024

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, grób ks. Ferdynanda Celarskiego

Ferdynand Anastazy Celarski urodził  się 21 I 1808 w Jodłowej. Teologię studiował w Przemyślu i tu w 1831 przyjął święcenia kapłańskie. Jako wikary pracował w Żmigrodzie Nowym, potem administrował w Nienaszowie i był proboszczem w Moszczenicy. W 1838 przeniósł się do diecezji tarnowskiej i otrzymał probostwo w Pilźnie. Zmarł tamże 13 II 1872.
Kiedy spiskowcy zamordowali w Pilźnie burmistrza Kaspra Markla, wieść szybko rozeszła się po okolicznych wsiach. Chłopi, którzy widzieli w burmistrzu swego obrońcę, ściągnęli gromadami do miasteczka. Na rynku zorganizowali straże uzbrojone w kosy. Siłą dołączyli do wartujących proboszcza Celarskiego i wikarego Leona Kozłowskiego. Wobec grożącego wszystkim niebezpieczeństwa, ks. Celarski wyszedł z procesją na rynek, ale chłopi rzucili się na księży. Ci ratowali się ucieczką do zakrystii, gdzie przed samosądem uratowały ich żelazne drzwi. Obawy księży nie były bezpodstawne, jeśli wziąć pod uwagę los wikarego z Dobrkowa Franciszka Goleckiego, którego poranionego i związanego przywieziono do Pilzna, ale gdy mieszczanie odmówili jego uwięzienia, skatowano go cepami na rynku i odwieziono do Dobrkowa, gdzie porzucony pod stajnią dokonał żywota. Mordercze nastroje uspokoił w Pilźnie poczmistrz Jan Pawliczek, późniejszy burmistrz w latach 1856 - 1872, odczytując chłopom fałszywe pismo rządowe, które jakoby nakazywało im wrócić do swoich wsi i tam strażować.
Siostra proboszcza Waleria Celarska, która rezydowała w Sieradzy u pułkownika Starzyńskiego, również cudem przeżyła rozruchy. Pułkownika nie było wtedy w domu, gdyż wyjechał do młodszego syna. Kiedy chłopi rzucili się rabować dwór, próbę obrony podjął jego syn Aleksander, który niedawno wrócił z nieudanej wyprawy na Tarnów. Widząc jednak beznadziejność swego położenia, zastrzelił się na oczach matki. Kobiety ocalały, choć pułkownikową Konstancję próbował jakiś chłop zabić. Zrabowany i zadłużony wcześniej majątek został wkrótce zlicytowany. Kupił go znacznie poniżej wartości znienawidzony przez szlachtę Żyd Luksemburg. Inna sprawa, że przyczyną tej nienawiści były właśnie długi, które lekkomyślnie zaciągano u tego tarnowskiego bankiera.
Warto dodać, że ksiądz Celarski w piśmie z 11 stycznia 1856 do biskupa Pukalskiego relacjonował przypadki ludożerstwa w parafii Dobrków. Głód, który nawiedził te okolice po rabacji, choć był uznawany za karę boską za dokonane zbrodnie, miał inne przyczyny: nieurodzaj, epidemie i brak jakiejkolwiek pomocy ze strony zrujnowanej własności ziemskiej. 




niedziela, 23 stycznia 2022

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, grób ks. Ignacego Wieniawy Długoszewskiego

Pochodzący z Falkowej ks. Długoszewski (w niektórych źródłach mylnie: Długoszowski) w 1846 r. był katechetą w Bochni i krakowskim Podgórzu. Zaangażowany w działania powstańcze jako jeden z kapelanów powstania krakowskiego, trafił w epicentrum rzezi chłopskiej zwanej "bitwą pod Gdowem". Udało mu się schronić w dzwonnicy kościoła, którego bronili miejscowi parafianie. Aresztowany, skazany na 8 lat, więzienie opuścił na mocy amnestii w 1848 r. 

Pan Dutkiewicz lekarz od pułku Nugent sprawujący ten sam obowiązek przy powstańcach i ks. Długoszewski prawie szczególną opieką Opatrzności ocaleni zostali. Ukrywszy się na dzwonnicy kościoła Gdowskiego i uszedłszy szczęśliwie poszukiwań chłopów, bawią tam aż do niedzieli krzepiąc jedynie anodynami [opium?] opadające od zimna, głodu i pragnienia siły - tego dnia dopiero postrzegłszy nadkomisarza od strony straży p. Jamkowskiego, poddają mu się, który ich do Bochni odwozi. [S.W, s. 138]




wtorek, 9 lutego 2021

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, stary cmentarz - Lipiny
Grób Joanny hr. Lubienieckiej z Lubieńca h. Rola (1808 - 2.11. 1855), córki Jana Kantego Adama hr. Lubienieckiego i Felicyty hr. Konarskiej h. Gryf.

W czasie rabacji Lubieniecką ukrywali w Pilźnie karmelici. Trzy miesiące przed śmiercią zapisała ona klasztorowi swój majątek Lipiny, gdzie na miejscu drewnianego dworu zakonnicy zbudowali pod koniec XIX w. klasztor. W Lipinach zamordowano ekonoma Zarębę.





Link do mapy
 

 

niedziela, 7 lutego 2021

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, stary cmentarz. Pomnik, piramida słupowa pamięci siedmiu ofiar rabacji.

Zamordowani:

- Zaremba Jan, ekonom (lat 41),

- Murzył Jan (lat 20),

- Tomczyński Erazm, mandatariusz ze Strzegocic (lat 36),

- Pędracki Kazimierz z Wojnicza (lat 60),

- Chrupek Ludwik (lat 30),

- Wall Józef, ekonom (lat 52),

- N.N. (lat ok. 30)



 

piątek, 18 grudnia 2020

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, Rynek

Figura Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej wzniesiona w 1885 roku z fundacji Mikołaja Reya z Przyborowa w miejscu kaźni ofiar rzezi galicyjskiej.



Dzieje figury - link


wtorek, 1 grudnia 2020

Galicyanie, pamiątki rabacji

Pilzno, grób Stanisława Bogusza

Cmentarz w Pilźnie, grób Stanisława Bogusza h. Półkozic dziedzica Rzędzianowic. Chłopi pojmali go w Strzegocicach lub Bielowicach 19 lutego. Przewieziono go do Pilzna, gdzie został mocno poturbowany, a dobito w karczmie w Machowej.

Szczegóły z raportu Georga Doerfla: Odnośnie Stanisława Bogusza ustalono, że 18 lutego 1846 r. około godziny 10.00 wraz z Ludwikiem Kosińskim, łowczym z Rzędzianowic, wyruszył do Szydłowca, a stamtąd do Józefa Piaseckiego w Trzęsówce, gdzie spożyli obiad. Stamtąd wyruszył do Ruckiego w Kolbuszowej, w której znajdowało się wtedy wielu panów, gdzie przenocował. 19 lutego Stanisław Bogusz podążył najpierw do swojego brata Feliksa w Rzemieniu, a następnie, na jego życzenie do Siedlisk, dokąd już jednak nie dojechał. Na wozach Bogusza znajdowała się tusza cielaka, pół barana, 15 funtów wołowiny, mąka, masło, 5 albo 6 kur, jajka, kawa cukier, wino i inne wiktuały, które tak obciążyły pojazd, że w Parkoszu chciał on dołączyć do zaprzęgu czwartego konia, ale nie dostał go od dzierżawcy Nowaka. W okolicach Jaworza Stanisław Bogusz zatrzymany został przez zgromadzonych tam chłopów, gdzie w wyniku rewizji zabrano mu pistolet i dwie szable. Nie pozwolili mu dalej jechać i zaczęli odprowadzać do Pilzna, ale w Strzegocicach tamtejsi chłopi przejęli tabor, a zrzuconego w śnieg Bogusza najpierw zbili, a w końcu zostawili pod strażą w gospodzie na całą noc. 20 lutego zaprowadzono go do Pilzna, gdzie, skarżącego się na ból głowy, zamknięto w lokalu magistratu. Tymczasem rozgrabiono na placu wozy, co Bogusz niezwłocznie opisał. W międzyczasie pojawił się mieszczanin pilzneński Jan Gorzyca, który, wobec tego że inni mieszczanie trzymali z panami, tak podburzył chłopów, że wyciągnęli Stanisława Bogusza z kancelarii na drogę i odarli go z odzienia, bijąc przy tym nieustannie. Kiedy zaczął uciekać w kierunku kościoła, otrzymał bardzo mocny cios w głowę, który odsłonił mózg, a w rezultacie wrzucono go na wóz i ruszono do Tarnowa. W okolicy gospody Wygoda, gdzie zgromadzili się chłopi z obydwu Łąk, Lipin, Koziejwoli i Machowej, Stanisław Bogusz został ponownie zrzucony z wozu i dobity cepami. Jego ciało zawieziono do Pilzna i pochowano na tamtejszym cmentarzu [...]. Przy mordzie Stanisława Bogusza najaktywniejsi byli urlopnicy Andrzej Jochim oraz Józef i Sebastian Kloch z Pilzna".

Wyprawa Stanisława Bogusza zaopatrzonego w broń i wóz wiktuałów do Siedlisk w relacji Gorayskiej i Henryka Bogusza miała być jedynie odwiedzinami babki Apolonii, która obchodziła właśnie imieniny (9 lutego [!]).  Wiadomo że Konstanty Rucki, do którego jeździł Bogusz, należał do pierwszego galicyjskiego spisku, zorganizowanego przez  Wincentego hr Tyszkiewicza, u schyłku 1832 r., dla poparcia Zaliwskiego, co przypłacił to prawie trzyletnim więzieniem, w latach 1833—1836, u Karmelitów we Lwowie. Tyszkiewicz po tym epizodzie już nie spiskował, ale do pozostałych spiskowców dołączył wkrótce Wiesiołowski. W pałacu Ruckiego bywał też często Goslar, gdyż jego matka była tam klucznicą.



Link