Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 stycznia 2024

 Peregrynacje cmentarne. Potrzebna pomoc

Korzystając z nowych źródeł, ustaliłem ponad sto potencjalnych miejsc, gdzie spodziewam się odnaleźć pamiątki rabacji i powstania krakowskiego. Z rożnych przyczyn nie mogę być wszędzie tam, gdzie one się znajdują, toteż zwracam się z prośbą do wszystkich obserwatorów bloga o pomoc. Jeśli ktoś z was będzie w zaznaczonej na mapie miejscowości, niech sfotografuje odnaleziony obiekt i prześle mi jego zdjęcie, bym mógł je opisać. Zamieszczę ten materiał na blogu, podając nazwisko autora zdjęcia, jeśli takie będzie jego życzenie. Poniżej zamieszczam dla poszukiwaczy kilka wskazówek, które pomogą w odkryciach nowych obiektów.

Jak odnaleźć na cmentarzu grób, którego nie ma na planie grobonet.pl lub mogily.pl?

Najlepiej wyszukać od razu najstarszą część cmentarza. Kierować się do wysokich pomników z piaskowca, omijając beton i lastriko. Często też kapłani i właściciele dóbr pochowani są w miejscach eksponowanych, na wzgórzu lub przy kaplicy cmentarnej. Rzadko zdarza się, że pomniki są nowe, ale i takie przypadki bywają. Wtedy odnalezienie jest bardzo trudne. Nie warto wypytywać postronnych osób, które odwiedzają cmentarz, gdyż ich wiedza sięga najczęściej końca XX wieku. Warto przed rozpoczęciem eksploracji poczytać o sztuce sepulkralnej, szczególnie symbolach. Groby kapłanów można na przykład zidentyfikować po kielichu, a szlachty po herbie.
Jeśli obiekt (oznaczony jako Niepewny) nie zostanie odnaleziony, proszę o informację, bym nie musiał tam już jechać.

Co fotografować?

Oczywiście odnaleziony obiekt, który umieściłem na mapie. Warto też przy okazji sfotografować groby i inne obiekty pochodzące z tego okresu, gdyż nie wszystko obejmuje opracowanie, które stale poszerzam. Przy okazji trzeba zajrzeć do kościoła, bo przy tych starszych zachowały się często groby kolatorów. We wnętrzach lub na ścianach zewnętrznych mogą być tablice epitafijne.

Czym fotografować?

Wszystko jedno, można nawet telefonem. Ważne jednak, aby zdjęcie było dobrej jakości, w jak największej rozdzielczości.

Jak fotografować?

Trzeba zrobić kilka ujęć ogólnych z widokiem całego obiektu (nagrobka), co często bywa trudne ze względu na ciasnotę. Należy też wykonać zbliżenia tablicy inskrypcyjnej nawet wtedy, gdy wydaje się nieczytelna. Fotografować ją trzeba z rożnych stron, bo cienie na wgłębieniach umożliwiają późniejsze odczytanie. Zimą, jeśli śnieg jest suchy, warto spróbować przetrzeć nim tablicę, a następnie oczyścić ją czymś płaskim. Śnieg pozostanie we wgłębieniach i umożliwi odczyt. Do fotografowania najlepsze są dni pochmurne lub ze światłem rozproszonym, gdyż groby są często usytuowane pod słońce. Czarne tablice potrafią odbijać zewnętrzne obiekty i fotografa. Warto wtedy użyć obiektywu z dłuższą ogniskową i fotografować z większej odległości. 

I to już wszystko. Zachęcam więc do peregrynacji po wioskach i miasteczkach Pogórza, gdzie nie tylko cmentarze są ciekawe i  czekając na zdjęcia, wszystkim eksploratorom życzę fascynujących odkryć.

Mapa obiektów do odszukania:


poniedziałek, 6 czerwca 2022

 Galicyanie, Góra Ropczycka, Katarzyna Starzeńska

O Katarzynie Starzeńskiej już pisałem (link) i obiecałem pokazać płaskorzeźbę w przedsionku kościoła w Górze Ropczyckiej. Krypta grobowa ze zwłokami Gabriela i Tekli Jaworskich została zniszczona podczas przebudowy kościoła. Wiadomo jednak, że były w niej trzy trumny, więc było to również miejsce pochówku Katarzyny Starzeńskiej.

ks. Wojciech Święs Historia parafii i kościoła w Górze Ropczyckiej. Zarys, Góra Ropczycka 1957 (maszynopis), s. 94:
Protokoły wizytacyjne z lat 1?08 i 1?10* wspominają o nagrobku Jana Ossowskiego i o murowanej krypcie kościelnej, w której znajdowały się zwłoki tegoż Jana Ossowskiego. Krypta ta utrzymała się i w drugim kościele zbudowanym w 1678 r. Przy budowie fundamentów pod wieżę obecnego kościoła w 1948 r. musiano te kryptę rozkopać i znaleziono w niej 3 trumny, a to ze zwłokami hr. Gabriela Jaworskiego, zmarłego 2?/1?. 1?18** r. i 2 kobiet. Nie ulega wątpliwości, że były to ??*** żona hr. Jaworskiego Tekla z Batowskich Jaworska i córka hrabiów Jaworskich, hrabina Katarzyna z Jaworskich Starzyńska [!] zmarła ??/12. 18??****
Na tym miejscu w dzisiejszym kościele znajduje się zachowany z dawnego kościoła pomnik ufundowany przez hr. Katarzynę Starzeńską ku pamięci jej rodziców, hrabiów Tekli i Gabriela Jaworskich. Jest to płaskorzeźba wykuta w kamieniu pińczowskim, przedstawiająca kobietę z urną i bociana.

* - maszynopis nieczytelny, chodzi o lata 1608, 1610, gdyż na s. 14 ks. Święs podaje: „Koło zakrystii znajdował się w roku 1608 marmurowy nagrobek Jana Ossowskiego, starosty ropczyckiego, przyozdobiony czterema białymi tureckimi kilimami, wzniesiony przez jego żonę – wdowę, Elżbietę z Koniecpolskich Ossowską”.
** - maszynopis nieczytelny, Gabriel Jaworski, szambelan króla St. Augusta i kawaler Orderu św. Stanisława umiera 28.10.1818 roku.
*** - maszynopis nieczytelny, prawdopodobnie II żona…
**** - maszynopis nieczytelny, Katarzyna Starzeńska zmarła w Krakowie, w domu przy ul. Grodzkiej 92 18 grudnia 1862 r. o godzinie 10 z rana. Pogrzeb odbył się 20 grudnia na cmentarzu krakowskim, a po kilku miesiącach ciało przewieziono do Góry Ropczyckiej i złożono w grobowcu rodzinnym obok trumny Gabriela Jaworskiego. [A. Piskor]



 

 

poniedziałek, 21 lutego 2022

środa, 9 lutego 2022

niedziela, 23 stycznia 2022

 Galicyanie, grobowiec Malczewskich w Domosławicach

Pochowani: Maria z Gralewskich Malczewska, żona malarza, Julia z Malczewskich Meysner, córka, Józefa Jacenta Rymar z d. Meysner, wnuczka.





 


niedziela, 21 marca 2021

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Powstanie choleryczne (wschodniosłowackie chłopskie powstanie) wybuchło na Górnych Węgrzech w sierpniu 1831 roku. Bezpośrednią przyczyną powstania była epidemia cholery i środki zaradcze podjęte przez władze państwowe, przez lud uznane za szkodliwe. Inna przyczyna to poprzedzająca wydarzenia klęska nieurodzaju w 1830 roku, która pogłębiła i tak już trudne warunki socjalne wsi. Niebagatelne znaczenie miały również wieści o powstaniu listopadowym w Polsce, rewolucji czerwcowej we Francji i w Belgii.
Rząd w celu stłumienia epidemii ograniczył swobodę podróżowania, zamknął kościoły, zakazał organizowania jarmarków. Ponadto zalecił dezynfekowanie wapnem studni, potoków, zmuszał chorych do przyjmowania proszku bizmutowego, a zmarłych nakazał chować na osobnych cmentarzach. Środki te zostały powszechnie uznane za próbę wytrucia ludności przez władze. Zamieszki rozpoczęły się w kilku węgierskich miastach, a potem rozlały na wschodnie Górne Węgry (Wschodnią Słowację). Powstanie nie miało przywódcy; krwawe wystąpienia, które zaszły w 150 miejscowościach miały charakter żywiołowy. Rebelię stłumiło wojsko, do 8 listopada 1831 roku rozstrzelano lub powieszono 119 osób, następne 4 tysiące skazano na karę chłosty lub więzienie.
W ogarniętej powstaniem Domaszy gospodarował w tym czasie wuj Ksawerego Preka hrabia Marcin Ozoria Bukowski, syn Michała hr. z Bukowa Bukowskiego, podkomorzego sanockiego i Ludwiki Kuryni. Wychowany na żołnierza, stracił szybko swoją część majątku w Nozdrzcu i pojechał do ks. Adama Czartoryskiego. Będąc z nim w Bardejowie, został wyswatany z Teresą Sztáray (przed 1777 – 1804), brzydką ale niezwykle bogatą córką grafa Vincenta Sztáray, który zarządzał w imieniu brata ogromnymi włościami w żupie zemplińskiej. Małżeństwo okazało się szczęśliwe, ale nieszczęść w rodzinie nie zabrakło. Najpierw zmarł pojony przez piastunkę mlekiem makowym ich  pierworodny, a niedługo potem Teresa będąca w czwartym miesiącu ciąży utonęła wraz ze służącą w czasie kąpieli w Ondawie. Ponieważ małżeństwo było bezdzietne, Bukowski odziedziczył cały majątek po żonie. Będąc we Lwowie, poznał Różę hrabiankę Chołoniewską i dowiedziawszy się, że jest bogata, postanowił się z nią ożenić. Miał już 50 lat, a jego wybranka też młoda nie była, licząc sobie aż (!) 30 wiosen. To małżeństwo już takie szczęśliwe nie było. Chołoniewska była wyniosła, dumna i zimna, co nie zjednywało jej sympatii rodziny. Ich jedyne dziecko szybko zmarło, więc będąc w Rosji wzięli na wychowanie osieroconą Zofię księżniczkę Czetwertyńską. Kiedy Amelia Prek, matka Ksawerego zmuszona była sprzedać Nozdrzec, Róża namówiła męża do jego kupna. Niedługo potem bardzo niekorzystnie sprzedali Domaszę i tak zakończyła się węgierska przygoda Bukowskiego. Nozdrzec oddali Bukowscy w zarząd Janowi Bukowskiemu, a sami najczęściej gościli we Lwowie. Marcin Bukowski zmarł 13 marca 1837 roku w wieku 70 lat i pochowany został w Nozdrzcu obok grobu swego szwagra Tadeusza Preka.
Ksawery Prek odwiedził wuja w rok po krwawej rewolucji i jako człowiek wszystkiego ciekawy jeździł „o milę [od Domaszy] do Miernika oglądać wisielców”. Zastał ich jeszcze 14 na wysokiej górze. Czasy były nadal niespokojne, bo wuj przydzielił mu asystę dwóch zbrojnych („jak gdyby jeszcze ze szubienicy rzucić się do mnie mieli”). Samego wuja uratowała w 1831 przytomnośc żony, bo gdy w czasie przygotowań do ucieczki do Galicji wójtowie próbowali zatrzymać powozy, ta trzymając jakiś papier w ręku, przekonała napastników, że przyszedł rozkaz, aby przygotować kwatery dla żołnierzy, którzy maja nadejść pod wieczór. To ostudziło rabantów, a kiedy za dwa dni we wsi pojawiło się wojsko, Marcin Bukowski nie pozwolił karać poddanych, choć dowiedział się, że „nic więcej zrobić nie chcieli, jak oczy mu wyłupić i piersi, od szyi zacząwszy, aż do brzucha rozerżnąć; to samo (…) wujence i jej siostrzenicy, dziesięcioletniej Zofii Czetwertyńskiej”.


Obecnie większość włości hr. Bukowskiego znajduje się pod wodą zbiornika Veľká Domaša utworzonego w latach sześćdziesiątych XX wieku. Odwiedziłem to miejsce jadąc do Virholatu, ale nie znałem jeszcze wtedy historii Bukowskiego, więc sfotografowałem jedynie ocalony wałem kościół z zalanej wsi Kelča. Nie wiedziałem również, że w Małej Domaszy zachował się nagrobek Teresy Sztáray ufundowany przez jej siostrę. Kiedy minie obecna cholera - covid, nie zostaniemy wytruci proszkiem bizmutowym - szczepieniami, nie wymordują nas płaskoziemcy a granice zostaną otwarte, wrócę do Domaszy. Byłem również przed kilku laty w Nozdrzcu, więc zamieszczam poniżej fotografię domu rodzinnego pamiętnikarza. 

Ciekawe, że rozruchy w Górnych Węgrzech nazwano chłopskim powstaniem i wystawiono powstańcom pomnik, a galicyjskie, którego śladami wędruję, nie zasłużyło nawet na nazwę buntu chłopskiego i nadal utrzymują się nadane przez szlachtę nazwy: rabacja (od rabowania), rzeź, lub krwawe zapusty. Rzeczownik 'powstanie' został jakby zawłaszczony przez szlachtę, która chciała wolnej (dla siebie) Polski, a przecież chłopi w 1846 powstali przeciw tym, którzy chcieli zagrozić ich państwu - Galicji i dobremu cesarzowi.

 

Dwór Preków - Bukowskich w Nozdrzcu

Kościół z zalanej Kelčy


poniedziałek, 11 stycznia 2021

 Galicyanie, dwory

Szukając w Górze Ropczyckiej pamiątek rabacji, odwiedziłem "Park Buczyna" i ruiny zabudowań dworskich. Miałem bowiem zamiar opisać burzliwe romanse Katarzyny Starzeńskiej, najbarwniejszej, najpiękniejszej i najbardziej pożądanej kobiety w Galicji. Kupiłem książkę Aleksandra Piskora Siedem ekscelencji i jedna dama, dwukrotnie ją przeczytałem i zrobiłem notatki. Szukając materiałów ikonograficznych do opowieści, natknąłem się na artykuł Miłosne podboje hrabiny Starzeńskiej, który Andrzej Wesół zamieścił w czasopiśmie i na portalu "Podkarpacka historia". Ponieważ autorowi udało się świetnie to, co sam zamierzałem zrobić, zamieszczam poniżej link do jego pracy, a od siebie dodaję jedynie kilka aktualnych zdjęć ze stolicy dawnego Państwa Ropczyckiego.

Link do artykułu 

Ruina pałacu




Ruiny koszar

Kaplica grobowa Starzeńskich

Pochowani Kazimierz i Teofila Starzeńscy


środa, 9 grudnia 2020

 Galicyanie, dwory

Szukając pamiątek rabacji, zajrzałem do Korzennej, "wsi w położeniu pagórkowatem". Jest tam pięknie odnowiony dwór, ale zdaje się zbudowany po 1846 roku. Z zapisków wynika jednak, że były tam wcześniej dworskie zabudowania i park zniszczone przez chłopską czerń. Obecnie w budynku wyremontowanym ogromnym kosztem mieści się "Gospoda Dworska", która już z odległości kilkunastu metrów śmierdzi frytkami.




środa, 2 grudnia 2020

 Galicyanie

Kamienica Dolna, "Ziko marche". Czyżby dawna karczma lub na jej miejscu wybudowany sklep, szkoła?

Karczma w kamienicy Dolnej była miejscem kaźni Wiktoryna Bogusza, Antoniego Pieścińskiego, Emila Pohoreckiego, Ignacego Zabierzowskiego i Stefana Balasy zamordowanych z rozkazu Szeli.



poniedziałek, 26 października 2020

 To, co świat dał, wiatr z plewą rozwieje.

Rzemień nad Tuszymką. Tu w latach 1736 - 1755 mieszkała i tworzyła słowiańska Safona Elżbieta Drużbacka. Rzemień nazywała "kochanym eremitorium".