Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sromowce Wyżne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sromowce Wyżne. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 listopada 2024

 

 Galicyanie, pamiątki rabacji

Sromowce Wyżne, grób Marcelego Drohojowskiego

 Marceli Feliks Drohojowski  syn Jana Maksymiliana właściciela Czorsztyna i Wiktorii z Grudnickich urodził się we Lwowie 9 stycznia 1817 r. Szkołę elementarną i gimnazjum ukończył w Nowym Sączu. Studiował we Lwowie na wydziale filozoficznym uniwersytetu, ale po dwóch latach przerwał naukę i w 1836 powrócił na stałe do domu. Już w 1843 wraz z bratem przejął zarządzanie majątkiem ojca, a po jego śmierci w 1853 gospodarzył w Czorsztynie, Hałuszowej i Sromowcach Niżnych. W roku 1882 podzielił majątek pomiędzy trzech synów i córkę. Zmarł 11 sierpnia 1909 roku i pochowany został przy kościele w Sromowcach Wyżnych. Jesienią 1901 roku spisał pamiętnik, w którym wspomina również wydarzenia 1846 roku i swój udział w nieudanym powstaniu. Drohojowski uważał, że ferment rewolucyjny był wywołany działalnością emisariuszy z Francji, którzy inspirowani rewolucja francuską zamierzali "wyrżnąć wszystką szlachtę, a chłopom rozdać jej grunta to wtedy stałoby się chłopstwo niepokonanym obrońcą ojczyzny". Szlachta polska o tych planach jednak nie wiedziała i pomagała emisariuszom zwiedziona hasłami patriotycznymi. Rząd austriacki, doskonale zorientowany w sytuacji wzmacniał pozycję chłopów umożliwiając im dochodzenie praw przez mandatariuszy i czyniąc z nich obrońcę cesarskiego porządku. Według Drohojowskiego chłopów przeciw szlachcie podburzali również wysyłani na wieś komisarze starosty. Mimo sceptycznego stosunku co do powodzenia powstania, na wieść, że wybuchło ono w kilku miejscach w Galicji, Drohojowski udał się na punkt zborny do Łapsz, które dzierżawił Krobicki. Stąd po przekroczeniu granicy zamierzano uderzyć na Nowy Targ. Jeszcze przed granicą niedoszli powstańcy spotykają posłańca od Krobickich z Harklowej, który przekazuje im, że chłopi się burzą i zagrażają dworom. Spiskowcy odsyłają więc wóz z bronią, a sami udają się do znajomego proboszcza we Frydmanie. Dociera tam również Krobicki z żoną, a wkrótce po nim jego synowie, którym udała się ucieczka z chłopskiego aresztu. Wkrótce dowiadują się też, że upadło postanie chochołowskie. Obawiając się aresztowania i reakcji poddanych, decydują się wszyscy udać na emigrację. Do Kieżmarku uciekają Marceli Drohojowski z bratem Tytusem, Krobiccy z trzema synami Marcelim, Alfredem i Konstantym i córkami oraz Tetmajer z Łopusznej z synem. Po kilku dniach pobytu wszyscy mężczyźni na wniosek komisarza finanzwachy w Nowym Targu Molitora zostają przez mieszczan kieżmarskich aresztowani. Wskutek zbieżności imion z Marcelim Krobickim, Drohojowskiemu udaje się opuścić areszt i uciec z Kieżmarku do znajomego w Łomnicy. Stamtąd pomagający zbiegowi Schneider odwozi go do właściciela dóbr Gömör (Gemer) Szentiavaniego. Drohojowski spotyka tam zbiegłego z Szaflar ks. Janiczaka [link]. Do Czorsztyna wraca dopiero po sześciu miesiącach tułaczki.