Galicyanie, pamiątki rabacji
Szczurowa, grób ks. Alojzego Owsińskiego
Alojzy Owsiński urodził się w 1878. Święcenia przyjął w 1811. Był wikarym w Wieliczce, proboszczem w Żegocinie, Królówce i Szczurowej. Zmarł w w Szczurowej 27 XII 1860.
W listopadzie (1845) ksiądz Owsiński pleban w Królówce, wsi o dwie mile od Bochni odległej, wybadał na spowiedzi z jednego młodzieńca, sekret o jakimś spisku i natychmiast Berndta (starostę) uwiadomił. Młodzian wzięty w areszt dwudziestu wydał, wszyscy ściśle przyaresztowani zostali, szczególniej zaś Mizerski miał być między nimi skompromitowany. Zdarzenia tego Berndt umiał użyć do swego celu, puścił wieść między chłopami, że takich uwięził Polaków, którzy chłopów zabijać chcieli. Lud ciemny i obałamucony, wszystkim wieściom z urzędu pochodzącym uwierzył i wielka radość objawił, mnóstwo chodziło codziennie ze wsi nawet dalekich przypatrywać się oknom zabitym deskami, i wartom stojącym przy nieszczęśliwych, a że nie było gmachu pewnego na podobne więzienie, ale z domów mieszczan powyrugowano, obchodzili je chłopi po mieście jakoby jakie stacye, złorzecząc Polakom, a policmajster utwierdzał ich w tym błędzie, i nienawiść do szlachty wpajał, niemniej urzędnik cyrkularny Daniec, wierny propagator zasad Berndta. Za każdą razą, gdy chłopi z Bochni powracali, słyszałem ich radośne opowiadania i wdzięczność rządowi okazywaną, "gdyby nie cyrkuł, nie jednego z nas jużby robaki jadły" mówili. [Dembiński Rok 1846, s. 51- 51 za: Dziennik Narodowy. T. 7, 1847, nr 348].
Informacja w podpisanym przez "S***"oskarżycielskim artykule "Szczegóły rzezi galicyjskiej" zamieszczonym w wydawanym we Francji "Dzienniku Narodowym" i powtórzona przez Dembińskiego jest bezkrytycznie powielana w innych źródłach, ale jest tu pewna nieścisłość. "Słownik biograficzny kapłanów diecezji tarnowskiej" podaje, że ks. Owsiński na probostwo w Królówce przeniósł się z Podgórza w 1827, a 20 X 1835 był już proboszczem w Szczurowej. W 1845 proboszczem w Królówce był Jakub Wędkiewicz, który tę parafię objął 15 V 1836 i trwał w niej do śmierci 9 XI 1864.
środa, 10 lipca 2024
wtorek, 9 lipca 2024
Galicyanie, pamiątki rabacji
Szczurowa, grób ks. Jana Kitrysa
Jan
Kitrys urodził się 14 XI 1816 w Ropczycach. Gimnazjum ukończył w
Rzeszowie, filozofię studiował we Lwowie, teologię we Lwowie i Tarnowie,
gdzie w 1840 przyjął święcenia. Jako wikary pracował w Myślenicach i w
tarnowskiej katedrze. 2 XI 1845 objął probostwo w Dąbrowie. Tu też był
świadkiem i ofiarą rabacji. Najpierw na plebanii pojawiła się p.
Kotarska z Leonem Konopką, którym udało się uciec z Brnika (link).
Po zasięgnięciu rady proboszcza, Kotarska ruszyła w drogę dla ratowania
uwięzionego syna, zaś przerażonego Konopkę ksiądz odprowadził do zamku,
gdzie byli zgromadzeni inni panowie. Wkrótce na plebanię przybyli
chłopi, by aresztować proboszcza i odstawić go do Tarnowa. Ks. Kitrysowi
udało się wymigać od aresztowania i ukryć w chacie stojącej na uboczu.
Kiedy mordy i rabunek w mieście ustały, zjawiła się wreszcie konnica.
Pleban wyszedł z ukrycia i wraz z dzierżawcą plebańskim Rybickim pod
osłona kawalerzystów udał się do Tarnowa. Tam przesiedział 3 miesiące w
areszcie domowym u bernardynów, po czym niby ułaskawiony trafił na 18
miesięcy do domu poprawy w Przeworsku. Uwolniony 18 lutego 1848 został
przywrócony do pracy jako wikariusz w Rychwałdzie, potem w Bochni. W
1849 objął probostwo w Przeciszowie, a 26 III 1861 został proboszczem w
Szczurowej. Zmarł tamże 7 I 1901. Dzięki zapiskom ks. Kitrysa znamy
dokładnie przebieg krwawych wydarzeń w Dabrowie i okolicy [Dembiński, s.
99 - 107]. Niestety, ani słowem nie wspomina w tej relacji o własnej
działalności spiskowej, przyczynach tak długiego aresztowania i
pozbawienia urzędu.



